Szukana fraza:Kategoria:
Specjalizacja:
Województwo:
Miasto:
Dzielnica:
 Umowa z NFZ
 
Mamy maj, mamy alergie...
01 maj 2012
Słoneczne miesiące to trudny czas dla alergików. Gdy wszystko wokół zieleni się i kwitnie, oni kichają, mają katar i zaczerwienione spojówki. Choroby wywołane przez alergeny, stały się bardzo częstym zjawiskiem w ciągu ostatniego półwiecza....
 
Logowanie
Dla pacjentów
Ciąża
Dziecko
Dla lekarzy
Do pobrania
Newsletter
Jeśli chcesz otrzymywać informacje
o nowościach w serwisie dodaj swój
adres e-mail:
Zapisując się do Newslettera
akceptujesz jego Regulamin

Forum


Poważne problemy z oddychaniem. Proszę o pomoc.

Kategoria: Zdrowie » Choroby
Autor Wypowiedź

karolina92
Postów: 0
Wysłany: 15:32 (13.11)
Bardzo proszę o pomoc i o jakąś radę dotyczącą mojego problemu. Mam nadzieję że ktoś zechce poświęcić chwilkę na przeczytanie:
Otóż, mam od jakichś 2 lat poważne problemy z oddychaniem. Obecnie leczę się na astmę i nerwice, ale obawiam się że to niekoniecznie to, leki niezbyt mi pomagają. Obecnie biorę pramolan, dysk seretide 250 i czasami wieczorami hydroxyzinum VP. Problemy z oddychaniem mam dość często, nasilają się one głównie wieczorami. 2 razy sytuacja była bardzo poważna, wylądowałam na pogotowiu. Za pierwszym razem dostałam zastrzyki rozkurczowe, jakieś tabletki na uspokojenie i leki wziewne. Nic nie pomogło. Za drugim razem sytuacja była bardzo poważna, byłam poza miastem i zaczęłam mieć problem z łapaniem oddechu, musiałam co chwile ziewać ale to nie przynosiło rezultatów. Było coraz gorzej. Zaczęłam również mieć straszne ciarki i dreszcze. Na początku na kończynach, później na całym ciele, nawet na głowie. Przestawałam już czuć kończyny, starałam się cały czas nimi ruszać żeby całkiem nie stracić nad nimi kontroli. Taxówką pojechałam na pogotowie, myślałam że już nie dojadę.. kiedy wysiadłam z samochodu na chwilkę zemdlałam, jakiś lekarz zaniósł mnie do szpitala. Tam dali mi maskę tlenową która oczywiście w niczym nie pomogła, dali tabletki, leki wziewne, zrobili badania, prześwietlili klatkę piersiową - wszystko niby w normie. W końcu podłączyli mnie do kroplówki, co też nie przyniosło żadnych rezultatów. Byłam niesamowicie zmęczona ale o śnie mogłam tylko pomarzyć, nie byłam nawet w stanie mówić tak mi się fatalnie oddychało. Zrobiono też badania krwi, stwierdzono lekki niedobór magnezu i większy niedobór potasu, ale samo to z pewnością nie doprowadziłoby mnie do tak krytycznego stanu. Rano kiedy już byłam skrajnie wyczerpana, jeden lekarz stwierdził że to pewnie zaawansowana nerwica. Odesłano mnie na oddział psychiatryczny. Tam jednek lekarz powiedział, iż wątpi żeby same nerwy doprowadziły mnie do takiego stanu. Dał mi tabletki na uspokojenie i odesłał... Zadzwoniłam po znajomego by zabrali mnie do domu, zanim jednak dotarł znów ledwo żyłam, siedziałam w szpitalu i ledwo łapałam oddech, niektórzy ludzie podchodzili i pytali czy nic mi nie jest. Ale co miałam zrobić? Znów wracać na pogotowie albo do psychiatry gdzie dostałabym to samo? Po kilku dniach a nawet tygodniach oddech stopniowo się unormował, ale to niestety nie znaczy że nie mam z tym już problemów. To często wraca, raz silniej raz mocniej. Nie mogę przez to normalnie żyć, boję się gdzieś wyjedżać, czasami nie mogę uczestniczyć w zajęciach studenckich, w nocy często nie mogę zasnąć przez wiele godzin.. Jestem załamana. Z dodatkowych informacji: nie palę, nie piję, jestem osobą w miarę szczupłą, rodzina raczej nigdy nie miała takich problemów jak moje, dodatkowo nie towarzyszą mi dodatkowe dolegliwości ( czasem tylko kręci mi się w głowie, mam wrażenie że z niedotlenienia ), problemy mam głownie z wdychaniem a nie z wydychaniem.. po prostu czuję się jakby coś uniemożliwiało mi pobranie powietrza. Kiedyś cierpiałam na depresje a jak byłam mała (około 6-8 lat) miałam astmę. Jestem też alergiczką, uczulona jestem m.in na roztocza, sierść zwierząt i jakieś wiosenno letnie trawy, ale to nic mega poważnego. Lat mam prawie 20 i studiuję na pierwszym roku. Jestem też niestety osobą dość wrażliwą która się często przejmuje różnymi rzeczami. Co powinnam zrobić? To nie daje mi normalnie żyć. Czy są jakieś naturalne sposoby które będą mi w stanie pomóc? Powiem szczerze, że nie należę do osób majętnych i kupowanie nawet tego pramolanu plus dodatków jest dla mnie często dość trudne.

fredka
Postów: 106
Wysłany: 09:31 (18.11)
Może byłoby warto porozmawiać z jakimś dobrym psychologiem?

Oferujemy informację medyczną na terenie miast: Poznań, Szczecin, Zielona Góra, Gdańsk. Nasi specjaliści: psycholog, stomatolog, ortopeda, okulista, ginekolog, dermatolog, ortodonta. Przeczytasz wiadomości na tematy: rehabilitacja, usg, implanty. Znajdziesz u nas także apteki oraz forum medyczne.
  © Wszystkie prawa zastrzeżone