|
Istnieje oczywiście wiele okoliczności, które decydują o mniejszej bądź większej szkodliwości korzystania z przyjemności zasiadania przed telewizorem. Obraz, ukazujący się w telewizorze, powstaje za sprawą wiązki elektronów padających na ekran, którego powierzchnia jest pokryta specjalną fluorescencyjną substancją. Powstająca w ten sposób plama jest odpowiednio regulowana natężeniem światła i w ten sposób możemy na ekranie rozróżniać kształty i barwy. Obraz pojawiający się w ten sposób zmienia się na ekranie 25 razy na sekundę. O ile zmiany te nie pociągają za sobą dużej różnicy jasności, oko akomoduje się stosunkowo łatwo. Jeżeli natomiast ekran co chwilę rozbłyskuje kolejnymi obrazami, przystosowywanie oka do każdej gwałtownej zmiany może być dla niego nie lada wysiłkiem.
Sama wiązka świetlna nie zawiera jednak żadnych szkodliwych promieni, ani nadfioletowych, ani podczerwonych. Warto wspomnieć o tym, że dużo bardziej przyjazne dla wzroku są ekrany kolorowa. Czytanie z nich obrazu jest trzykrotnie łatwiejsze dla oka niż w przypadku odbiornika czarno-białego.
Telewizja oraz komputer nie szkodzi wzrokowi, może jednak powodować zmęczenie pulsowaniem obrazu oraz gwałtownymi zmianami jasności. Zdarza się, że niektórzy uskarżają się na pogorszenie wzroku po długich seansach telewizyjnych bądź pracy przy komputerze. Przeprowadzone badania nie stwierdziły związku między chorobami oczu a promieniowaniem ekranu. W gałce ocznej telemaniaków nie stwierdzono żadnych zmian chorobowych.
Owszem, długa praca przy komputerze czy przed telewizorem męczy wzrok oraz pozwala dostrzec pewne schorzenia już wcześniej istniejące, lecz niezauważone. Obraz z ekranu może wyostrzyć pewne zmiany tak, że dopiero później są one dostrzegane. Dlatego właśnie w potocznej świadomości łączy się często oglądanie telewizji z wadami wzroku. Jednak, aby zupełnie bezpiecznie i zdrowo korzystać z rozrywki, jaką zapewnia nam telewizja i komputery, należy zastosować się do kilku wskazówek.
Najważniejsze jest, by zachować rozsądną odległość od odbiornika telewizyjnego. Zaleca się, by wynosiła ona nie mniej niż 5-6 m przy dobrze dobranych okularach, jeżeli zachodzi konieczność noszenia szkieł korygujących. Przy dalekowzroczności patrzenie na oddalone przedmioty powoduje wzmożony wysiłek akomodacyjny. Występujące w czasie oglądania telewizji uczucie znużenia zależy również od wieku, wady wzroku i ogólnej kondycji organizmu
Przy oglądaniu filmów w wersji kinowej rzadko czytamy napisy z tłumaczeniem dialogów, gdyż są one czytane przez lektora. Jeżeli napisy są bardzo małe, nie należy wytężać wzroku, by je odczytać, gdyż dodatkowo męczy to wzrok. Okulary stosowane do pisania bądź czytania nie nadają się do oglądania telewizji. Używanie ich dodatkowo obciąża mięśnie oka, które akomoduje z ogromnym wysiłkiem.
Często oglądanie programów TV z zalecanej odległości nie jest możliwe, czy to ze względu na małe pomieszczenie, w którym stoi odbiornik, czy też zbyt mały ekran uniemożliwia dokładne widzenia z tak dużej odległości. W takich przypadkach, przy doborze soczewek korygujących wzrok, należy powiedzieć lekarzowi, w jakich warunkach ogląda się telewizję.
Jak już wspomnieliśmy, oglądanie migającego obrazu męczy mięśnie odpowiedzialne za akomodację soczewki. Aby zmniejszyć wysiłek przystosowania, powinno się złagodzić zmiany jasności przez pozostawienie dodatkowego oświetlenia w czasie seansu telewizyjnego. Najlepiej, gdv znajduje się ono za oglądającym, aby nie razić go w oczy. Kiedy w pomieszczeniu jest dodatkowe oświetlenie, soczewka oka znacznie łatwiej znosi różnice kontrastu wytwarzane przez pulsujący ekran.
Nawet przy zachowaniu odpowiedniej odległości i doświetleniu pokoju telewizyjnego, należy pamiętać o kilkuminutowym odpoczynku co godzinę. Jeżeli zapewnimy oku optymalne warunki w czasie oglądania telewizji, nie powinno ono powodować żadnych chorób. Jeżeli jednak czujemy skutki seansów telewizyjnych, powinniśmy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.
Źródło artykułu: P. Morawski "Poradnik Zdrowia. Oczy" |