|
W takim przypadku lekarze foniatrzy umówili się stan ten nazywać dysfazją. Termin ten wskazuje na niepełną utratę funkcji. Nie jest może najszczęśliwszy, lecz został przyjęty i jest stosowany. Pojęcie afazji zostało więc zarezerwowane dla przypadków, w których uszkodzenie ośrodków mowy nastąpiło po okresie jej rozwoju.
Wyobraźmy sobie małe dziecko, przed okresem rozwoju mowy, które doznało uszkodzenia ośrodków mózgowych, mających w przyszłości podjąć zadania związane z mówieniem. Warto tutaj przypomnieć, iż mózg małego dziecka jest plastyczny i że inne okolice gotowe są podjąć czynność uszkodzonych ośrodków. Tak też się dzieje. Niemniej zastępstwo to nigdy nie jest doskonałe i mowa w takich przypadkach rozwija się zwykle z opóźnieniem i najczęściej z licznymi nieprawidłowościami.
Istotne jest również, że koordynacja ruchów kształtuje się wraz z dojrzewaniem struktur neuronalnych. Dzieci z dysfazją, chciałoby się powiedzieć „czystą", wykazują opóźniony rozwój mowy, któremu towarzyszą inne objawy, czasem niewielkie, czasem wyraźne.
Dziecko takie ma trudności w skupianiu uwagi. Nie potrafi się niczym dłużej zająć - chwyta zabawkę, aby po chwili ją porzucić. Ze zrozumiałych względów stan ten nie ułatwia rozwoju mowy. Dzieci te ponadto mają trudności w orientacji przestrzennej, mozolnie uczą się odróżniać stronę lewą od prawej. Trudności w spostrzeganiu wzrokowym i słuchowym dodatkowo wikłają się trudnościami w przeniesieniu spostrzeżenia wzrokowego na słuchowe lub inne. Występuje duża nadruchliwość. Dziecko takie jest w nieustannym ruchu, męcząc siebie i otoczenie. Poświęca ono wiele godzin w ciągu dnia na aktywność ruchową, stosunkowo mało zorganizowaną, raczej bezcelową.
Ponadto jest ono nadmiernie pobudliwe nerwowo - łatwo płacze i złości się, aby za chwilę być wesołe. Często pragnie narzucać swą aktywność otoczeniu, co łączy się z napadami złości, gdy to się nie powiedzie. Nieco starsze dzieci mają skłonność do stanów depresyjnych, nie potrafią się z niczego cieszyć. Stąd stałe narzekania i kłopoty w kontakcie z osobami z otoczenia, które nie przepadają za ponurakami. Najbardziej dokuczliwe są trudności w zachowaniu, jak stałe konflikty, nieporozumienia. Wychowywanie takiego dziecka wiąże się z wielkimi kłopotami i czasem rodzice, którzy znakomicie wychowali kilkoro dzieci, załamują się przy problemach dziecka z dysfazją.
Jednak przy współpracy rodziców z odpowiednimi specjalistami (m.in. logopedą i psychologiem) można pracować nad zachowaniem dziecka.
Źródło artykułu: T. Zaleski "Opóźnienia w rozwoju mowy" |