|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
|
 |
Zauważyłaś, że Twój maluch od jakiegoś czasu przejawia swoją, dopiero tworzącą się osobowość? Jeśli tak, to możesz mieć do czynienia z
buntem dwulatka. Podpowiemy Ci jak skutecznie poradzić sobie z małym
uparciuchem, na co pozwalać i jak nie ulegać... Zobaczysz, że wszystko
wróci do normy!
|
Łzy cisną Ci się do oczu na samą myśl, że owy bunt to pierwszy krok do
niezależnej osobowości Twojego malucha. Jeszcze do niedawna Twoje
dziecko było zależne tylko od Ciebie, dziś natomiast samo próbuje
wyrazić swoje zdanie. Nie denerwuj się, wkrótce zobaczysz
sens tego etapu.
Bunt dwulatka najczęściej pojawia się pomiędzy 18 a 26
miesiącem życia. Dotychczas miłe i kochane dziecko, tulące się w Twoich
ramionach, staje się małym potworkiem, a najczęstsza jego odpowiedź to nie!. Jeśli mu czegoś zabronisz jest sfrustrowane, wpada w histerię,
staje się agresywne, kopie i krzyczy. Tobie wydaje się, że ten stan
trwa w nieskończoność...
Bardzo często młode mamy zadają sobie wtedy pytanie, gdzie popełniły
błąd? Otóż nie ma mowy o jakimkolwiek błędzie, taki stan występuje u
większości dzieci i najczęściej trwa do kilku miesięcy. Potem dziecko
się wycisza a osiągnięcie porozumienia nie graniczy już z cudem. Z czasem dziecko odkrywa, że jest odrębną osobą, która posiada prawo do własnego
zdania i o to prawo stara się walczyć z ogromną determinacją.
13 sposobów na zbuntowanego dwulatka:
- postaraj się być cierpliwa
- nie pozwalaj dziecku na wszystko, bądź konsekwentna w tym co robisz,
- wytyczaj granicę
- uprzedzaj dziecko o zachodzących w waszym życiu zmianach a przygotuje
się na nie psychicznie
- zapewniaj stałość codziennych obowiązków a dziecku nie zabraknie poczucia
kontroli i bezpieczeństwa
- plan dnia dostosuj do wieku malca, w przeciwnym razie może być
zmęczone a wtedy szybciej popada w złość
- NIGDY nie pozwalaj by dziecko Cię biło, delikatnie podtrzymuj rączki,
- NIGDY nie oddawaj uderzenia
- Dziecko potrzebuje miłości i akceptacji, bardzo często je przytulaj i
zapewniaj o swojej miłości
- Zachowaj spokój, gdy dziecko wpada w histerię, wytłumacz mu, że nie
będziesz go słuchała, nie podnoś głosu. Gdy to nie zadziała odsuń się
na odległość kilku kroków a wtedy się uspokoi
- Zadawaj dziecku pytania na które nie można odpowiedzieć nie, daj
dziecko prawo wyboru, zamiast zadawać pytanie idziemy do parku i dopiaskownicy? zapytaj gdzie wolisz iść? Do parku czy do piaskownicy?
- Nie mów jesteś niedobry, lepiej powiedzieć kocham Ciebie, ale twoje
zachowanie jest złe
- Tłumacz dziecku, że nie zawsze musi być zadowolone i że każdy czasem
jest zły i smutny - zrozumie, że uczucia jakie przeżywa dotyczą każdego z
nas
PAMIĘTAJ!Okres buntu Twojego malca minie, a w nagrodę za Twoją cierpliwość, dziecko
ofiaruje Ci otwartą drogę na współpracę. Nie poddawaj się, jest warto!
Źródło artykułu: "Śmiało wkraczaj w dzieciństwo" Poradnik Nestle Baby Junior od 1 do 3 roku. [Opracowała Anna Apanasowicz] |
|
 |
 |
 |
|
|
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
| karola862 | 14.05.2010 |
 |
 |
|
mam nadzieje ze ten bunt naprawde minie!moj synek ma 2.5 roku i od jakiegos czasu "trudno nam sie dogadac"!maly czesto wpada w gniew ,robi tylko to czego mu nie wolno,nie chce jesc i zawsze musi byc tak jak chce bo inaczej placz!!staram sie jak moge ale przyznac musze ze czasem puszczaja mi nerwy i dostaje klapsa co mnie przeraza i jest mi przykro ze jestem taka bezsilna!od jakiegos czasu moja metoda na zle zachowanie stal sie "karny jezyk"2 min!musze przyznac -pomaga maly stojac w kacie trochu szlocha ale zawsze potem przeprasza i choc nie mowi jeszcze prawie wogole przeprasza przytulajac sie np do osoby ktora uderzyl !co do przeczytanego fragmentu napewno bede sie stosowac do porad
|
|
|
 |
 |
 |
| misia_131 | 12.05.2011 |
 |
 |
|
robie dkladnie tak samo jak kolezanka..puszczaja mi nerwy..wstyd sie przyznac ale tak wlasnie jest:( Julia zawsze robi o to samo awanture..nie chce wracac do domu i zawsze idzie po klatce schodowej z ogromnym rykiem:(
płacze tylko wtedy gdy widzi drzwi od naszej klatki..ma tak dobra pamiec wie ze nawet jak idziemy do okola to dojdziemy do domu:/probowalam na rozne sposoby..mowilam ze bedziemy sie w domku bawic i zegoscie przyjda do Julki,innym razem straszylam ze pies idzie,kupowalam lizaki i dawalam przed wejsciem do klatki..ale zawsez był i jest ryk:(:(mam juz tego dosc:(:(szczeze mowiac czuje sie bezradna:(a mieszkamy tu zaledwie 4miesiace..nieznam sasiadow,oni nas tez nie znaja:/i co sobie pomysla ze jestem zla matka:(masakra jakas:(
Sprobuje sie dostosowac do porad powyzszych..czesto tule moja myszke i mowimy ze jest kochana..ale wydaje mi sie ze to nie wystarcza:(
|
|
|
 |
 |
 |
| 02.07.2011 |
 |
 |
|
moj filip ma 2,5 roku od jakiegos miesiaca przechodzi ten trudny dla nas wszystkich okres szczerze powiem ze mam juz dosyc tego zachowania szczegolnie jak musze wstydzic sie za niego a to przy sasiadach a to przed ludzmi w sklepie a co najgorsze nie moge isc z nim do babci i dziadka bo zaraz zaczyna sie ''ja nie lubie dziadka idz sobie nie chce tu byc a jeszcze dziadek jak Filip tak mowi to sie obraza twierdzi ze to ja mu tak kaze mowic i widocznie zle go wychowuje i sobie nie radze probowalam juz chyba wszystkiego ostatnio to poprostu ignoruje niewiem co mam robic
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |