|
Kleszcze należą do pajęczaków, które odżywiają się krwią. Powszechnie egzystują w lasach, ogrodach i na łąkach. Przyczepiają się do skóry człowieka lub zwierzęcia, czego pierwszymi oznakami są ból, zaczerwienienie, rumień, obrzęk, tzw. odczyn miejscowy, ustępujący samoistnie nawet bez udziału leczenia. Czasem jednak przechodzi on w dalszym etapie w odczyn ogólny, który objawia się przede wszystkim osłabieniem i podwyższoną temperaturą.
Jeśli przy próbie usunięcia kleszcza jego część nadal pozostanie w skórze, wówczas może to doprowadzić do przewlekłego odczynu zapalnego. Kleszcze są nosicielami groźnych dla zdrowia i życia człowieka wirusów i bakterii i pierwotniaków.
Wirus kleszczowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych (KZM) obecny jest w ślinie zakażonego zwierzęcia. Po kilku dniach u osoby ukąszonej przez zakażonego wirusem kleszcza, może dojść do poważnych zaburzeń układu nerwowego. Przebieg tego stanu chorobowego, wiąże się z wystąpieniem silnych zawrotów głowy, gorączką, wymiotami, zaburzeniami świadomości. Pacjent wymaga hospitalizacji, dla potwierdzenia KZM wykonuje się punkcję lędźwiową oraz badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. Rocznie rozpoznaje się w Polsce około 300-350 przypadków zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu.
Kleszcze są także nosicielami chorobotwórczych bakterii i pierwotniaków, wywołujących u człowieka groźne, często przewlekłe choroby. Do najczęstszych należy borelioza (krętkowica kleszczowa, choroba z Lyme), spowodowana infekcją bakterią Borrelia burgdorferi. Charakterystyczne dla tej choroby są rumień wokół miejsca ugryzienia (nie zawsze występujący), gorączka, osłabienie, bóle mięśni i stawów. Nieleczona borelioza prowadzi do groźnych powikłań ruchowych, neurologicznych i kardiologicznych. Bardzo ważne jest szybkie rozpoznanie nie tylko ze względu na powikłania, ale też na czas i koszty leczenia tego schorzenia. W pierwszej fazie choroba jest łatwa do wyleczenia, jeśli jednak dojdzie do powikłań, leczenie staje się utrudnione, długotrwałe i kosztowne.
Poza borelią kleszcze bywają zakażone babesią, bartonellą czy anaplasmą. Dostając się do organizmu człowieka, wraz ze śliną zakażonego kleszcza, bakterie te wywołują groźne infekcje złożone o niejednoznacznych symptomach, trudne do zdiagnozowania i leczenia.
W celu przeciwdziałania ukąszeniom przez kleszcze, należy przede wszystkim unikać miejsc porośniętych wysoką trawą. Podczas wakacyjnych spacerów po lesie, łące należy pamiętać o odpowiednim doborze stroju, tak aby osłaniał całą powierzchnię ciała (długie rękawy i nogawki, nakrycie głowy) i spryskaniu się preparatami przeciw kleszczom. Po powrocie do domu należy obejrzeć dokładnie ubranie oraz skórę, by ocenić, czy kleszcz jest obecny na ich powierzchni. W przypadku pogryzienia przez kleszcza należy go usunąć pęsetą, kleszczołapką lub specjalną pompą, które są dostępne w każdej aptece. Prawidłowe postępowanie pozwoli uniknąć niepotrzebnej antybiotykoterapii oraz często bolesnego pobierania krwi lub innego materiału.
Zdaniem wielu specjalistów lekarze pierwszego kontaktu zbyt pochopnie zalecają swoim pacjentom kurację antybiotykową po każdym ugryzieniu przez kleszcza. Lekarz powinien zastosować antybiotyk, wówczas, gdy wokół ugryzienia pojawi się duży bolesny odczyn z wałem. Zdarza się jednak, że u niektórych pacjentów pierwsze stadium boreliozy przebiega bezobjawowo. Rozwiązaniem ułatwiającym podjęcie decyzji o zastosowaniu leczenia jest zbadanie samego kleszcza czy był nosicielem groźnej boreliozy oraz innych chorób.
Takie badania wykonuje już Poznańskie Centrum Badań DNA Sp. z o.o. Dzięki nim możliwe jest potwierdzenie lub wykluczenie obecności w pasożycie materiału genetycznego (DNA) chorobotwórczych patogenów. Wystarczy po wyjęciu ze skóry, kleszcza umieścić na lekko zwilżonym płatku kosmetycznym i zapakować w foliową szczelną torebkę. Tak przygotowany materiał do badań należy wysłać do laboratorium a wyniki otrzymamy w ciągu 7-14 dni roboczych.
Źródło artykułu: Centrum Badań DNA Sp. z o.o. |