|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
|
 |
Marskość wątroby to przewlekły stan zapalny, w którym dochodzi do
zastąpienia prawidłowej tkanki wątroby tkanką łączną, co prowadzi do
stopniowego pogorszenia czynności, a w końcu pogłębiającej się
niewydolności tego narządu.
|
Zdrowe komórki wątrobowe, wraz z postępami choroby, ulegają zwyrodnieniu i martwicy. Organizm próbuje wyrównać straty poprzez regenerację uszkodzonego miąższu wątroby i tworzenie guzkowatych narośli z komórek wątrobowych.
Bliznowacenie wątroby i stałe pojawianie się stref tkanki martwiczej zmienia budowę wątroby, która z narządu gładkiego i błyszczącego, zmienia się w organ pofałdowany, o nieregularnym kształcie. W początkowym stadium choroby wątroba powiększa się, później zmniejsza i twardnieje, normalne krążenie krwi w jej wnętrzu staje się niemożliwe, w efekcie czego z czasem powstaje tzw. nadciśnienie wrotne.
Wszystko to powoduje serię chorobowych następstw, w wątrobie powstają nieodwracalne zmiany, w wyniku tych procesów traci ona zdolność spełniania swoich funkcji. Postępujące niszczenie narządu może zostać zahamowane, jeżeli przyczyna powstawania marskości (np. alkohol) zostanie usunięta.
Rozpoznanie chorobyRozpoznanie tego schorzenia ustala się początkowo na podstawie wywiadu przeprowadzonego z pacjentem, który ma służyć ustaleniu spożywanych przez chorego dawek alkoholu. Ponieważ pacjenci mają tendencję do podawania obniżonej ilości pitego alkoholu, konieczne jest wykonanie dodatkowych badań różnicujących, głównie za pomocą tzw. biopsji wątroby, czyli badania histopatologicznego wycinka pobranego z narządu.
Uzupełnieniem diagnostyki są badania laboratoryjne krwi, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyny i stopnia uszkodzenia narządu. Badania krwi dotyczą m.in. jej morfologii, poziomu stężenia bilirubiny, oceny układu krzepnięcia oraz prędkości przepływu krwi w żyle wrotnej, która może być oznaką zastoju krwi w wątrobie. Przy podejrzeniu schorzenia wątroby wykonuje się także badania moczu oraz ultrasonografie samej wątroby (dzięki której możliwe jest zaobserwowanie nieregularności zarysów narządu oraz niejednorodności jego struktur wewnętrznych). Pomocne są także pewne testy chemiczne na aktywność enzymów wątroby.
Dolegliwości i objawyCzęsto osoby, które dotyka marskość wątroby, nie mają żadnych objawów, wyglądają i czują się dobrze. Choroba ta nawet przez wiele lat może nie powodować żadnych dolegliwości, dlatego często zostaje wykryta dopiero podczas wykonywania rutynowych badań kontrolnych.
Pierwsze przypadłości, które mogłyby świadczyć o zachorowaniu także nie są typowe tylko dla marskości. Występują one zwykle około trzydziestego roku życia, a między 40-50 pojawiają się już ciężkie uszkodzenia wątroby spowodowane długotrwałą chorobą. Stwierdzenie symptomów wymienionych poniżej, zwłaszcza u osoby, która przebyła żółtaczkę lub ma krewnych z przewlekłą chorobą wątroby, wymaga szybkiego kontaktu z lekarzem.
Niektóre z objawów marskości:
- ogólne osłabienie organizmu, łatwe męczenie się, senność, apatyczność;
- brak apetytu, utrata wagi;
- problemy z układem pokarmowym: mdłości, wymioty, wzdęcia, zaparcia, biegunki, wiatry, nieregularne oddawanie stolca, krwawe lub luźne, smoliste stolce, ból w górnej części brzucha, złe samopoczucie po zjedzeniu tłustych, smażonych i pieczonych pokarmów, gorsza niż dotychczas tolerancja na alkohol;
- u kobiet występują zaburzenia miesiączkowania, u mężczyzn - skurczenie jąder, utrata potencji i brak zainteresowania życiem płciowym, niekiedy także powiększenie sutków;
- typowym symptomem jest żółtaczka; chorzy mają często żółtawą barwę spojówek, a następnie rogówek oczu. Zżółcenie oczu nasila się po wypiciu alkoholu. Intensywności nabiera także barwa moczu.
W późniejszym stadium choroby pojawia się:
- wyraźny obrzęk śledziony i powiększenie obwodu brzucha wskutek gromadzenia się płynu w jamie otrzewnej
- skłonność do krwawień (m.in. z dziąseł podczas mycia zębów, z nosa, a także wymioty treścią krwista) Wzmożone krwawienia są wynikiem niedoboru czynników krzepliwości krwi wytwarzanych w wątrobie
- obrzęki w dolnych partiach ciała, m.in. wokół kostek, drętwienie stóp i palców rąk. Na skórze, szczególnie u mężczyzn, łatwo powstają siniaki, mogą pojawiać s także czerwone plamki z odchodzącymi od nich drobnymi naczyniami krwionośnymi (tzw. pajączki). Skóra staje się szorstka i sucha, twarz nabiera żółtej odcienia, paznokcie nabierają barwy białawej, dłonie zaś czerwonawej
- w bardziej zaawansowanych stadiach choroby wypadają włosy pod pachami i na wzgórku łonowym
- symptomem ciężkie niewydolności wątroby są zaburzenia świadomości: początkowo niewielkie zaburzeń orientacji, wahania nastroju, senność, a w końcowy stadium - śpiączka.
Przyczyny marskości wątrobyW krajach Europy Środkowe), w tym także w Polsce najczęstszą przyczyną marskości jest alkoholizm (co ósmy człowiek nadużywający alkoholu cierpi na marskość wątroby). Nadmierne i długotrwałe spożywanie alkoholu etylowego działa na wątrobę jak trucizna.
Do marskości wątroby może prowadzić także działanie innych toksyn: leków (środków odurzających, uspokajających, antybiotyków) lub innych substancji chemicznych (m.in. środków czyszczących) a także szkodliwe toksyny obecne w pożywieniu.
Inne przyczyny:
- zły sposób odżywiania
- przewlekłe stany zapalne wątroby
- choroby przemiany materii
ProfilaktykaAby zapobiec marskości, należy przede wszystkim unikać nadmiernego spożywania alkoholu. Trzeba także zaszczepić się przeciwko WZW B (w Polsce szczepi się obecnie wszystkie noworodki oraz dzieci w 14 roku życia) oraz unikać zakażenia WZW, czyli uważać na przypadkowe kontakty seksualne, akupunkturę, niehigieniczne salony tatuażu itp.
Leczenie marskości wątroby
Osoby, które dotknęło to schorzenie, muszą mieć świadomość, ze marskość wątroby jest procesem nieodwracalnym. Można jedynie - jeśli odkryje się i usunie przyczynę choroby - spowolnić postęp choroby.
Nieleczona marskość wątroby prowadzi do niewydolność narządu i w konsekwencji do śmierci, jednak stosowana się do zaleceń leczniczych i dietetycznych może zapewnić sprawność na długi czas; u 80-90% chorych obserwuje się w takim przypadku średnio 5-letnie przeżycie. U alkoholików, którzy całkowicie zrezygnowali z picia alkoholu i nie wystąpiły przy tym żadne powikłania marskości, mówi się o marskości wyrównanej.
Trudno jest jednak odpowiedzieć na ogólne pytanie, które często jest stawiane lekarzom: jak długo można żyć z marskością wątroby? W każdym przypadku choroba ma indywidualny przebieg; faktem jest jednak, że o ile marskość alkoholową można wprowadzić w stan nieaktywny poprzez odstawienie napojów alkoholowych, o tyle pierwotna żółciowa marskość wątroby jest schorzeniem poważniejszym, zmniejszającym szansę przeżycia.
Ostatnim możliwym wyjściem jest niekiedy przeszczep wątroby, który jest wykonywany w niektórych polskich ośrodkach specjalistycznych. Transplantacje nie są wykonywane u osób kontynuujących picie. Warunkiem jest także, aby osoba zakwalifikowana do przeszczepu nie cierpiała na żadną z chorób współistniejących, najlepiej też aby była to osoba w młodym wieku.
Źródło artykułu: Ewa Chomicka "Poradnik Zdrowia. Wątroba" |
|
 |
 |
 |
|
|
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
| iza | 18.11.2009 |
 |
 |
|
bardzo fajnie ze sa takie strony w internecie...jestem bez wiedzy na ten temat bo tak naprawde nigdy nie bylo mi to potrzebne..az do teraz.Jestem zdesperowana bo dowiedzialam sie ze moja mama zachorowala na marskosc watroby niestety przez naduzywanie alkoholu..trafila do szpitala ale naprawde jest wsrod lekarzy totalna znieczulica nie potrafia nic na spokojnie wytlumaczyc..DZiEKUJE
|
|
|
 |
 |
 |
| jaga...... | 25.11.2009 |
 |
 |
|
jestem z hbs-em + już 17 lat i wygląda mi na to , że zaczęło się (ogromny ból w prawym podbrzuszu) choć USG wyszło dobre
pozostało mi tylko jeszcze zrobić ALAT i DNA : nie piję alkoholu i nie palę ale co do diety to ....przez te lata brałam hepatil regularnie 2x po 2 tabletki
|
|
|
 |
 |
 |
| agata | 09.05.2010 |
 |
 |
|
Bardzo dobrym lekiem przy marskośći wątroby jest Hepa-Merz3000najlepszy w granulacie.
Mąż mój to pił przy marskości. Bardzo skuteczny-REWELACJA
|
|
|
 |
 |
 |
| mirka | 10.09.2010 |
 |
 |
|
mam alkoholowa marskosc watroby lecze sie i nie pije juz 3 lata czy to znaczy ze zostal mi juz tylko rok do zycia? wyniki mam przewaznie w normie
|
|
|
 |
 |
 |
| mirka | 10.09.2010 |
 |
 |
|
to znowu ja mowi sie ze prrezywalnosc z marskoscia bez przeszczepu to 5 lat ja mam ja 3 lata jezeli ktos przezyl wiecej bebardzo sie boje mam nie raz wzdecia ale to wszystko z przeszczepu bardzo prosze o kontakt na e-meil (mireczkatcz@wp'pl
|
|
|
 |
 |
 |
| ika | 19.10.2010 |
 |
 |
|
Marskość wątroby jest straszną chorobą, 2 miesiące temu zmarła na nią moja ukochana Mama - strasznie cierpiała.Miała wszystkie możliwe powikłania łącznie z 4 krotną śpiączką wątrobową. Po każdym wyjściu ze śpiączki było gorzej .Na samym końcu wystąpił zespół wątrobowo-nerkowy. Przez cały czas otrzymywała Hepa- Mertz zarówno w granulacie jak i kroplówkach- nic nie pomogło. Od pierwszej diagnozy ( woda nad wątroba w TK) do strasznej śmierci minął rok.
Zaznaczam Mama nie piła
|
|
|
 |
 |
 |
| anka | 14.11.2010 |
 |
 |
|
Mojemu mężowi postawiono tą straszną diagnozę rok temu,przeszedł wszystko bo jego stan był krytyczny(opuchlizna, śpiączka,stan nieświadomości,cukrzyca itp.)W tej chwili nie pijie, bardzo o siebie dba o nas tez bo stał sie innym człowiekiem.Chociaż zycie z takim chorym człowiekiem jest bardzo ciężkie(mąż ma inną bardzo poważną chorobę która jest poważnym przeciwwskazaniem do przeszczepu)to cieszę się ze jest z nami. Codziennie skarży sie na bóle głowy,zawroty,krwawienia,wyniki wszystkie ma w normie.A ja nie dopuszczam do siebie myśli że wszystko może sie powtórzyć, tym bardziej że lekarze mówią iż wątroba się regeneruje.
|
|
|
 |
 |
 |
| Tomek | 17.01.2011 |
 |
 |
|
A ja nie wiem czy mam chora watrobe. Prawda jest,ze pije sporo alkoholu od dluzszego czasu. Bylem ostatnio u lekarza,bo czulem sie ciagle zmeczony,mialem non stop biegunke i wymiotowalem. Lekarz pobral mi krew,bo chcial zrobic test na anemie i tarczyce. Wszystko bylo ok,ale wyniki watroby byly powiekszone. Wiec kazal przyjsc mi za 4 tyg. Wiec przyszedlem i proby byly w porzadku. Ale nie da sie temu lekarzowi wytlumaczyc,ze pije, i ze mam coraz gorzej. Poca mi sie zimnym potem rece,stopy. Raz na jakis czas mam,nie wiem jak to okreslic,loty i robi mi sie goraco. Jezeli chodzi o alkohol to mam zamiar sie leczyc,bo zdaje sobie sprawe,ze to mnie przerasta. Postanowilem zaczac od 1-go lutego.
|
|
|
 |
 |
 |
| monika | 24.01.2011 |
 |
 |
|
A ja mam pytanie do was nie typowe.Mój mąż choruje na marskość wątroby od 1,5 roku.Nie pije i nie pali od początku choroby,teraz doszła do tego cukrzyca.I mój problem polega na tym że od tej pory skończyła się ochota na seks(zero).Dodam że ma 40 lat.Nie wiem czy tego przyczyną jest choroba?mąż jest na rencie,więc na pewno nie jest to zmęczenie,i na pewno nie ma innej kobiety.Jeśli coś wiecie na ten temat to proszę o odpowiedź:monik100@buziaczek.pl
|
|
|
 |
 |
 |
| Monia | 01.02.2011 |
 |
 |
|
Droga moniko przeczytaj jeszcze raz opisy o marskości ..twój mąz nie ma ochoty ponieważ zanikają te funkcje przykro mi.
Natomiast dziś dowiedziałam się ,że mój szwagier ma poważne p[problemy z marskością po picu..zaczeło się od krwotoku z nosa , nie jedzenia i żółtości ..straszny widok ..jutro szpital co dalej strach pomyśleć
|
|
|
 |
 |
 |
| 06.03.2011 |
 |
 |
|
mam to samo
|
|
|
 |
 |
 |
| Jimmy Oberschlesien.(Cirrhosis Hepatis,-HCV,Vrices | 15.05.2011 |
 |
 |
|
Jeżeli chodzi o kolegę Tomka to na pewno boryka się on z chorobą Alkoholową,natomiast objawy jakie tu opisuje kojarzą mi się z Zespołem Abstynencyjnym.Proponuję badania na obecność HBV i HCV oraz próby wątrobowe i Morfologię.Pozwolę się również odnieść do p.Moniki objawy twojego Męża niekoniecznie są skutkiem Marskości dodam tylko iż jestem w podobnym wieku a chorobę zdiagnozowano u mnie 12 lat temu i nie wyobrażam sobie życia bez Seksu
|
|
|
 |
 |
 |
| Nina | 02.06.2011 |
 |
 |
|
Mój ojciec ma zdiagnozowaną marskość od 1,5 roku. Przyczyną jest alkohol, (pił odkąd pamiętam,a mam 30 lat) mimo choroby ciągle pije i nie chce brać leków, kiedy po ciągu alkoholowym praktycznie pada z wycieńczenia zaczyna brać leki i trochę jeść, a jak poczuje się lepiej wszystko zaczyna się od nowa. Próbowałam już wszystkiego żeby namówić go na leczenie alkoholizmu ale bezskutecznie nawet psycholog nie pomógł. Na wszelkie próby odpowiada agresją. Już nie mam siły na to patrzeć, jak długo to potrwa? Kiedy zacznie czuć się tak źle, że będzie musiał iść do szpitala? Może wtedy pozwoli się leczyć. Jakie są objawy ostatniego stadium marskości? Ojciec ma 70 lat w momencie zdiagnozowania choroby ważył 45 kilo przy 165cm teraz waży 65 ale nie wieżę, że tyle przytył może to wodobrzusze bo ma wzdęty brzuch i pajączki na skórze, ale na nic się nie skarży, mówi, że nic go nie boli. Co będzie dalej, czego mam się spodziewać i jak na to przygotować? Proszę niech ktoś mi odpowie na moje pytania. Z góry dziękuję i czekam na odpowiedź.
|
|
|
 |
 |
 |
| nani | 16.08.2011 |
 |
 |
|
z marskością wątroby to ciężko sobie poradzić
|
|
|
 |
 |
 |
| Adam | 13.09.2011 |
 |
 |
|
Witam wszystkich ja mam taką historie,trenuje kulturystykę do tego brałem standardowe odżywki(nie sterydy anabol.) i piłem sporo.w pracy,po pracy,przed i po treningu nawet w jego trakcie kompletny debilizm.Rozbolał mnie brzuch z początku myslałem ze to wrzody,ale to stłuszczona,powiększona i uszkodzona toksycznie wątroba i do tego cholesterol.Moje wyniki były GGTP-334,ALAT-330,ASPAT-136,cho;lest.-331. W szpitalu stwierdzili ze to wina odżywek i picia. Mineły 3 miesiące dalej mnie boli bebech pojedzeniu ale wyniki spadły.Przestałem pic 2,5 mniechca nic,odżywki też odstawiem.Stosuje diete,straciłem 5 kilo w miesiąc.Nie mam marskości ale straszą mnie ze moze być jak mój stan wróci do normy jest dobrze.A teraz do NINY mój stary podobnie jak twój chleje w ciągu po 10 dni ,potem sie podleczy i zaś zaczyna hlać,nie wiem jak jego wątroba ,ale ma cukrzyce od 5 lat,bas też mu wydyma i nie waży wiele.I tak jak ty odkąd pamietam czyli od 30 lat on ani razu nie chorował,nigdy go głowa nie bolała ,nigdy nie miał grypy ,gorączki kompletnie nic .Myśle ze zlego diabli nie biorą on tez ma prawie 70 lat i niestety bedą chlac aż zdechną niestety nie wiadomo jak długo ,pozdrowienia i nie przejmuj sie a jak stary ma spadek do oddania to go otruj fusami z herbaty
|
|
|
 |
 |
 |
| anmal ix 2011 | 15.09.2011 |
 |
 |
|
pisza ludzie o marskosci wat. ja tez choruje i mam duzo lat. wiem jwdno; nic nie bierze z nikad , nic nie przyszlo samo. jezeli jemy byle co, pijemy co popadnie,to mamy to co mamy. wiele jest roznych objawow o ktorych nie bede pisal, bo to wyzej napisano, ale nalezy dodac , ze jest ludzki komputer tj. mozg. jezeli bedziemy o niego dbali, to do wszystkich spraw bedziemy podchodzjc spokojnie / np. impotencja /. a z tymi fizycznymi dolegliwosciami musimy pojsc do l e k r z a lekarz wyjasni wszystkie problemy, nie pozostaw i nas samemu sobie. lekarzowi nalezy bezwzglednie zaufac. l e k i proponuje e s s e l i v f o r t e i vit m b e.
|
|
|
 |
 |
 |
| kaska | 08.10.2011 |
 |
 |
|
Witam , u mnie stwierdzono marskość wątroby 11 lat temu, tak kdokładnie to pow irusowe zapalenie wątroby typu C i marskosć wątroby,nie piłam ,dostałam po porodzie krew(miałam krwotok) z krwia wirusy daw C i B ,B mój ogranizm zwalczył ale C został, obecnie koncze leczenie HCV ( na poczatku interferonem ponad 4 miesiące i rybawiryna) potem alfa-feronem ze wzgledu spadku białych krwinek krwi,(0,60)nie wiem co dalej, 7 listopada ide na koncowe badania, widzicie że z marskościa można żyć dłuoo i to na dokładke z wirusem C, Czesto miewam chwle zwątpienia, boje się ,że umre, mam 6 dzieci ,najmłodszy syn ma 15 lat, bardzo chce życ jak kazdy, cholera dlaczego to wszystko takie niesprawiedliwe????? w gdańsku lekarz po prostu mnie olał, odmówił mi leczenia na wirusa bylo to w 2001 roku, choroba zrobiła ogeeromne spustoszenie, przez nieleczenie, dziekuje bardzo p, Gorzelańczykowi lekarzowi z gdanska z przychodni na Smoluchowskiego, ze odmówł mi prawa do leczenie, do życia,pytam dlaczego to zrobił? jakim prawem ???? i nic mu za to nikt nie zrobi!!!!!!!!!! a on skazał mnie na powolne umieranie, DLACZEGO???????P< GORZELAŃCZYK????????????? DLACZEGO???????????? jola-pilarska@wp.pl
|
|
|
 |
 |
 |
| jola | 17.04.2012 |
 |
 |
|
witam
ja borykam sie z martwica watroby od 5 lat ale nie u siebie tylko u mamy .pije od kad pamietam 4 lata temu trafila do szpitala tam stwierdzono matrwice ,wodobrzusze ,cukkrzyce ,zylaki odbytnicze i w przelyku . po wyjsciu ze szpitala nie pila 1,5 roku. na dzien dzisiejszy znow pije poniewaz jest żólta a oczy najbardziej ale teraz na wiesc o leczeniu nie chce slyszec . jest mi bardzo ciezko poniewaz patrze jak sie powoli stacza i wykancza siebie( nie chce pomocy mama ode mnie no chyba ze finansowej na alkohol , czego nie dostaje ode mnie ). nie wiem co mam robic jestem z tym sama sama mam dzieci i nie chcem zeby patrzyly na babcie w takim stanie .
jak dlugo to moze trwac ????? pomozcie prosze ... stojaczka@wp.pl
dziekuje
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |